|
Śmieszne teksty - strona 1 mniej<< >>więcejBlondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka: - W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo... - Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.
Co to jest krzyżówka węża z jeżem? - Drut kolczasty
Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę. - Do pięciu wyrazów za darmo. - Noo... to niech będzie: "Zmarła Zelda Goldman". - Ma Pan jeszcze dwa słowa do dyspozycji. - To niech będzie - "Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla".
- Mamo, dlaczego chirurdzy operują w maskach? - Żeby ich pacjenci nie rozpoznali.
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta: - Czy jest -metrowy chleb? - Nie ma. Przychodzi na drugi dzień i pyta: - Czy jest -metrowy chleb? - Nie ma. Przychodzi na trzeci dzień i pyta: - Czy jest -metrowy chleb? - Tak. - To poproszę piętkę.
Na granicy gada Copperfield z celnikiem: - Widzisz ten wagon? - pyta Copperfield - Ano widzę - odpowiada celnik - To przyglądaj mu się uważnie - powiedział David, podchodząc jednocześnie do wagonu, nakrył go wielka płachtą, uniósł do góry i sprawił, że zniknął... - Nieźle - mówi celnik - a widzisz ten pociag? To lokomotywa ciagnąca wagonów nielegalnego spirytusu, a teraz popatrz, to jest pieczątka, chucham, przybijam i teraz to jest pociąg z zielonym groszkiem.
Rozmowa w tramwaju dwóch dresiarzy: - Stefan skasuj bilet. - Komu?
Pierwszą pomoc dajemy omdlałemu kładąc go na tułów.
Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
Pacjenta uśpiono do operacji. Gdy obudził się, spostrzegł zdziwiony, że chirurg bardzo się postarzał i ma długą siwą brodę. - Coś nie w porządku, panie doktorze? Czy ja tak długo byłem nieprzytomny? - Ja nie jestem doktorem - odpowiada starzec - ja jestem Świętym Piotrem...
Brunetka i blondynka rozmawiają o swoich mężach. Brunetka mówi: - Wiesz,mój mąż pracuje w stolarni i ciągle przynosi mi do domu nowe stoły A blondynka na to: - Ty to masz dobrze, mój pracuje w konserwatorium i jeszcze nigdy nie przyniósł do domu żadnej konserwy. editt');
Telewizja to złodziej czasu, ale ja tego złodzieja lubię.
Jak się nazywa pomocnik laboranta? - Kolaborant.
Po skończonym egzaminie profesor wpisał do indeksu studenta tylko jedno słowo: Idiota. Ten przeczytał, popatrzył na profesora i mówi: - Ależ pan roztargniony, miał pan wpisać ocenę, a pan się podpisał.
alis');
Chopin umarł na zapalenie skrzeli.
Syn pyta ojca: - Tato, czy maliny są w czarne kropki i chodzą? - Nie synku, czemu pytasz? - O kurcze, znowu zjadłem biedronkę. kaatjaa');
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem: - Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!
Nauczycielka mówi do Jasia: - Jasiu, powiedz jakiś rymujący się wierszyk. Jasiu na to: Morze, morze, morze. A na morzu dziewcze hoże. Ma dwie nogi jak dwa słupy, woda siega jej do... KOLAN. - Jasiu, ale na końcu nie ma rymu!!! - Jak woda przybędzie, to i rym będzie!!! - odpowiada Jasio. nadka');
Randki towarzyskie | Pozwy zbiorowe |
Hostessy w Krakowie |
bielizna damska |
Części zamienne do spycharek |
Makijaż zdjęcia |
Studia fotograficzne | Miss Polonia |
Pozycjonowanie stron internetowych |
|